siedze sama z karolem do niedzieli, bo mąż wybrał się w odwiedziny do swojego ojca.
Czemu bez nas?
Bo u teścia nie ma specjalnie warunków, teść strasznie pali i nigdy nie zwraca uwagi na to, że komuś to może przeszkadzć
W zasadzie do tej pory nawet nie wiedzieliśmy w jakich warunkach teść mieszka. Nikt nie odwiedzał go od 10 lat co najmniej, zawsze widzieliśmy sie na rodzinnych spotkaniach w mieszkuaniu tu w Polsce , ale w austrii nikt dawno nie był
Szybko dzis porozmawiałam z mężem.
Mówi, że mieszkanie jest skromne, ale łazienka to jest dramatyczna- jak to się moj maz wyrazil.
Aaa, toaleta jest na korytarzu, wspólna na kilka mieszkań
Nie ma to tamto-wypas